Co by było gdyby?Guzik o tym wiemy. Nadszedł dzień kolejny i znowu wiem, że zrobiono mnie w pracy w wała:) Cóż. Nieobecni nie mają racji. Nie żeby czarno i paskudnie. Wszak są osoby z którymi można pogadać, które nawet pewnie pociągają, ale "związki w pracy są toksyczne". Pozostaje tylko nadzieja, że "ci źli" wyginą "jak mamuty". A co wtedy gdy nie? Znowu kolejny dzień w plecy? Nie spokojnie! Wykształcony, z praktyką,......optymizm chyba bierze górę nad logiką:)Wszak jutro piątek:)Poranna kawa, trochę utyskiwania, praca która nie kręci, codzienne czynności i tak w kółko. Czasem myślę, kurcze czemu młodzi, inteligętni (sic!) nie mogą się rozwijać w tym k....skim państwie. Fakt, zawsze "młodzi i operatywni" idą w politykę. Nie dzięki! Ja już próbowałem. Na początku zawsze jest entuzjazm, ale potem trafia się na głąbów, którzy pałąją chęcią władzy nie mając nic do zaoferowania, a co ciekawe.....to oni potem nami rządzą:)A może by tak przejść na "ciemną stronę mocy"?Jeszcze pomyślę i ....... napiszę.....
Najnowsze Wpisy
christof : :
Linki
Brak linkówArchiwum
Kalendarz
| pn | wt | sr | cz | pt | so | nd |
|---|---|---|---|---|---|---|
| 28 | 29 | 30 | 1 | 2 | 3 | 4 |
| 5 | 6 | 7 | 8 | 9 | 10 | 11 |
| 12 | 13 | 14 | 15 | 16 | 17 | 18 |
| 19 | 20 | 21 | 22 | 23 | 24 | 25 |
| 26 | 27 | 28 | 29 | 30 | 31 | 1 |

